Szanowni goście, drodzy Jarmarcznicy!

Jak doskonale wiecie, pandemia koronawirusa SARS-COV-2 zmusiła nas przed rokiem do odwołania Jarmarku Świętojańskiego, który nieprzerwanie od 2009 roku gościł u stóp Wawelskiego Wzgórza i pozwalał nam wybrać się wspólnie w najrozmaitsze zakamarki historii Krakowa. Mieliśmy wspaniałą okazję obserwować, próbować, smakować i podziwiać nasze miasto sprzed wieków, a przede wszystkim być blisko ze sobą i jego historią. Razem.

 

–  Sytuacja epidemiologiczna w Polsce wciąż jest poważna, dlatego zdecydowaliśmy się na odwołanie tegorocznej edycji Jarmarku Świętojańskiego. Organizacja imprezy masowej dla kilkudziesięciu tysięcy osób wciąż niestety nie jest w obecnych warunkach możliwa. A przede wszystkim nie jest bezpieczna dla jej uczestników oraz organizatorów. Bez Was, drodzy goście i szanowni Jarmarcznicy, wydarzenie, które od tylu lat stanowi wizytówkę Krakowa i jego bogatej historii, jest po prostu niemożliwe do zrealizowania – mówi Izabela Błaszczyk, dyrektor KBF, instytucji kultury Miasta Krakowa, która od pierwszej edycji organizuje Jarmark Świętojański.

 

– Drodzy Państwo, nasi Stali Bywalcy. Przykro nam, że znów nie zobaczymy się w tym roku. To chyba już koniec naszej wspólnej jarmarcznej przygody. Cieszymy się, że aż 10 razy wspólnym wysiłkiem stworzyliśmy tak fajną imprezę. Kosztowało nas to mnóstwo pracy i nerwów, ale było warto, jeśli Wam się podobało, pozostawiło miłe wspomnienia i trochę wiedzy. Dziękujemy uczestnikom oraz organizatorowi, czyli KBF, a także wszystkim rekonstruktorom. Bez Was nic by się nie udało – przyznali Róża i Mariusz Wollny.

 

W tym miejscu pragniemy podziękować Państwu Róży i Mariuszowi Wollnym, pomysłodawcom, koordynatorom, opiekunom i dobrym duchom Jarmarku Świętojańskiego. Dziękujemy również każdej i każdemu z Was – Jarmarcznikom, bractwom rycerskim, rekonstruktorom i uczestnikom żywej lekcji historii. Ta uczy nas, że po czasach trudnych i złych przychodzą w końcu lepsze dni, a nad Krakowem – od Kopca Kraka po wieże Kościoła Mariackiego i Katedry na Wawelu – zawsze wychodzi słońce.